Odkładany od maja wpis o Havanie zaczyna nabierać kształtów i rumieńców, w chwili gdy pisze się historia. Przełom, jaki na pewno stanowi śmierć Fidela Castro, zmotywował mnie do udostępnienia portretu kubańskiej stolicy, takiej jaką była za panowania najbardziej charakterystycznego dyktatora przełomu XX i XXI wieku. Śmierć Fidela jest niewątpliwie końcem i zwieńczeniem epoki, epoki zamknięcia, epoki ubóstwa, a jednocześnie epoki świetności niepowtarzalnej kultury i tradycji kubańskiej, które przyciągają i zachwycają tłumy turystów a miejscowych napawają dumą i powstrzymują od emigracji.
Kuba jest żywym skansenem, ale w przeciwieństwie do tych zinstytucjonalizowanych muzeów, jej stan jest dynamiczny, stale ulega przeobrażeniom. Niestety wkracza globalizacja i owa skansenowość wyspy zanika, proces ten jest coraz szybszy, nieodwracalny. Oczywiście najbardziej zderzenie lokalności z nowym światem widać w dwumilionowej stolicy. Jest jak cień, który musi zniknąć ... Piękno umiera, czas jest wrogiem, unikalność da się uchwycić, ale nie da się zatrzymać. Na ile koniec reżimu zmieni Kubę i Kubańczyków ? Pokażą dopiero kolejne dziesięciolecia. Jakie było cudowne a zarazem kuriozalne imperium Fidela? Tylko ten kto tam był, jest wstanie sobie tak naprawdę wyobrazić. Mając to szczęście, nie zazdroszczę tym, którzy pierwszy raz wylądują na kubańskiej ziemi w przyszłym roku lub jeszcze później ...
Żywiołowa, namiętna Havana pochłania przybyłych, wciąga jak gra, bez reguł, jest miejscem gdzie każda jednoznaczność jest błędem ... więc moje, stworzone nieco z przymrużeniem oka, uporządkowanie ma stanowić kartotekę, coś na wzór kart do gry lub do tarota, które można swobodnie przestawiać, dowolnie odkrywać i różnorodnie interpretować ;)
... i ocalić od zapomnienia
A jak architektura
Architektura havańska to przede wszystkim słynna jaskrawa wielobarwność budynków, ale nie tylko, jest też szaro-burość, brud i ruina, są pustostany i molochy, jest otaczający budynki smród, a kolonializm i secesja przeplatają się z tandetą. Wielu turystów jest nieprzygotowanych na tak szeroki wachlarz doznań, bo nastawia się na widokówkowe wycinki i przez takie podejście dużo tracą. Piękno wykracza ponad oczywistość i przewidywalność, autentyzm to piękno...





B jak Buena Vista Social Club
Buena vista, czyli havański muzyczny magnes, legendarna grupa i kultowe miejsce, które wypada lubić, nawet gdy się nie zna i nie gustuje w takim rodzaju muzyki. Z biegiem lat zespół się wykrusza i niezmienna zostaje tylko nazwa, gwiazda błyszczy nadal i przyciąga turystów, chociaż blask już nie ten sam, występ bardziej przypomina amerykańską rewię niż ludowość Kuby ... więcej autentycznej latynoskiej energii można wchłonąć w trzy razy tańszym Casa de la musica ... ale kto osobiście nie sprawdzi ten sobie nie wyrobi własnej opinii...




c jak central, Havana Central
Havana Central jest jedną z dwóch głównych dzielnic. Znajdujące się w sercu stolicy zaśmiecone slamsy to adres biedoty, czyli większości Havańczyków ... Turyści rzadko tu docierają, bo teoretycznie nie ma po co. Na ulicach central można zobaczyć w jakich warunkach naprawdę żyją Kubańczycy, Ci z krwi i kości, a nie z pocztówek i folderów biur podróży kuszących promocjami...







D jak dzieci
Wszyscy doskonale wiemy, że „Dzieci są przyszłością każdego społeczeństwa i narodu”. Czy mali Kubańczycy mają przed sobą ‘Przyszłość’? Może patrząc na nie lepiej o to nie pytać. Na pewno mają „przeszłość” i „tożsamość”, mają też teraźniejszość, będąc „tu i teraz”, przeważnie to wszystko, co oprócz rodziny posiadają ...





E jak El Comandante
El Comandante, a nawet dwóch. Nazywano tak Guevarę, który jest na Kubie niemal Bogiem, a przynajmniej Bożkiem, jest bohaterem, ikoną, symbolem bezkompromisowej walki o wolność, wolność której za czasów reżimu Fidela Kubańczykom tak bardzo brakuje. Castro również był el comandante, niezniszczalnym i wszechwładnym, jednak jego wizerunków ciężko się doszukiwać w Havanie. Natomiast przemierzając kubańskie drogi poza stolicą sporo jest propagandowych socrealistycznych malowideł przedstawiających Fidela. W Havanie na placu rewolucji ma miejsce wyjątkowe zderzenie dwóch Comandante, przy zarysie postaci Che widnieje jego motto: hasta la victoria siempre (zawsze do zwycięstwa) a przy konturze Castro: vas bien Fidel (wszystko idzie dobrze Fidelu) ... :) Ciekawostką jest fakt, iż ten propagandowy ton nie będzie kontynuowany po śmierci Castro, ponieważ zastrzegł sobie, że ulice, place i inne miejsca nie będą mogły być nazywane jego nazwiskiem, podobnie nie zgodził się, by ozdabiano przestrzeń pomnikami z jego wizerunkiem ...





F jak folclore
Havańczycy eksponują przed turystami swój piękny folklor, ale ... oczywiście nic bezinteresownie, zdjecie wystrojonym w typowe stroje Kubankom można zrobić wyłącznie za opłatą. W uliczkach Starej Havany można napotkać też muzykantów afrokubańskich oraz stragany z sokami prosto z kokosa. Wszystkie te żywe elementy krajobrazu nadają miastu niepowtarzalnego klimatu




G jak Grafitti
Havańskie grafitti to nie tylko wszechobecne wizerunki Che Gevary, składają się na nie również motywy popkulturowe i afrokubańskie, a czasem jeszcze inne bliżej niesklasyfikowane ...






H jak Hemingway
Hemingway, drugi ukochany Ernest, czyli chyba najbardziej popularny i chełbiony Amerykanin w Havanie. Mieszkał na Kubie przez ponad dwadzieścia lat. Legenda pisarza nadaje atrakcyjności Hotelowi Ambos Mundos, który przed laty zamieszkiwał...



I jak i to wszystko, czyli nic
Havana to nicość i niedokończoność, puste półki i pustostany, w większości miejsc wcale nie wygląda na wielką aglomerację. Na Kubie w dowolnym momencie może czegoś zabraknąć, w architekturze na przykład kawałka budynku, w życiu codziennym jest to np. przerwa w dostawie wody czy prądu...





J jak John Lennon
Kolejny obcy w Havanie, tym razem Brytyjczyk. Pomnik muzyka znajduje się w dzielnicy z dawnymi, oczywiście podupadającymi, amerykańskimi willami. Słuchając tekstów Lennona takich jak "Working class hero" czy "Imagine" nie ma się co dziwić, że spośród wszystkich rockmanów właśnie ten przypadł do gustu żyjącym z dnia na dzień Havańczykom ....

K jak Kkicz
Choć Kubańczycy mają dobry stylu, mekka komunizmu i artystycznego socrealizmu wystrojona jest również w różnoraką tandetę, obok urzędowego kiczu pojawia się też ten nieformalny, podwórkowy, prawdopodobnie związany z tym, że biedni mieszkańcy Havany chcą mieć cokolwiek, obojętnie skąd to pochodzi i czy do czegoś pasuje, oby... a może wynika to z czegoś innego, nie wiem, ale w uliczkach oddalonych zaledwie klika minut od Capitolu piękny styl kolonialny brutalnie zderza się z kiczem ...



L jak ludzie
Każde miasto tworzą ludzie, mentalność mieszkańców nadaje charakter miastu. Havańczycy są żywiołowi, radośni i pełni życia, nie tylko wieczorami na maleconie i w klubach. Są też na swój własny sposób sprytni i zaradni, zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty z licznie przybywającymi do stolicy turystami. Wydają się leniwi i powolni, ale można to nazwać pulsem miasta, który w ciągu dnia w palącym Słońcu jest znacznie wolniejszy niż rytm salsy, bo do czego mieliby się spieszyć. Kubańczycy sa piękni w swojej beztrosce i w swoim cierpieniu, ta skrajność, niejednoznaczność, urzeka i fascynuje, wręcz hipnotyzuje...







M jak malecon
betonowy mur ciągnący się wzdłuż nabrzeża, jest najbardziej magicznym miejscem w stolicy. Tutaj, kiedy wieczorami zaludnia się, może zdarzyć się wszystko.... Miejscowi zapominają o codziennych troskach, a dołączający do nich turyści o ...wszystkim ...






N jak narodowa flaga
Nawet jeśli ktoś przylatując do Havany nie wie jak wygląda kubańska flaga, po kilku dniach pobytu na wyspie na pewno zapamięta ...



O jak Old Havana
Old Havana Czyli havana Vieja, Stara Havana. starówka to najbardziej reprezentatywna dla turystów i najbogatsza havańska dzielnica miasta, są tu drogie hotele, restauracje,puby, liczne sklepy pamiątkarskie i oczywiście lepiej lub gorzej zachowane zabytki. Ta radosna część miasta stanowi trochę miraż, fasadę, którą biura podróży sprzedają turystom w pakiecie all in ...






P jak przejażdżka starymi kabrioletami
Punkt obowiązkowy pobytu w Havanie. Dlaczego? Po pierwsze legendarne samochody naprawdę zachwycają z równą intensywnością podczas całego pobytu, więc warto choć przez chwilkę stać się częścią tego mitu. Po drugie jest to świetna wycieczka po wielu miejscach stolicy w krótkim czasie.Po trzecie wiatr we włosach podczas podziwiania kubańskich krajobrazów wyzwala dziecięcą radość i mnóstwo endorfin :) ...







R jak rum
W żyłach Kubańczyków zamiast krwi płynie rum, jest on łatwiej dostępny niż woda, ta butelkowana, gdyż, inaczej niż w Polsce, zaopatrują się w nią jedynie turyści. Rum oprócz czystej postaci jako rodzima Havana Club, serwowany jest na wiele sposobów w różnych drinkach ...



S jak sztuka
Na szczęście sztuka socrealizmu nie jest jedyną formą wyrazu artystycznego Kubańczyków. Każdy Havańczyk jest artystą, przede wszystkim dlatego że jest tancerzem, jednak nie tylko. Oprócz salsy towarzyszącej mu muzyki, często można spotkać różne formy sztuk plastycznych i wizualnych. Havana jest też popularną miejscówką kultury popularnej, często stanowi plan zdjęciowy dla teledysków znanych pozakubańskich wykonawców muzyki popularnej, czasem do filmów. Nam podczas spaceru po Starej Havanie udało się podejrzeć ujęcia do filmu historycznego z dużą ilością statystów... zaglądnęliśmy również na wernisaż wystawy fotograficznej oraz do pracowni artysty sztuk plastycznych, którego akurat zastaliśmy podczas tworzenia swojego kolejnego dzieła :)








T jak targ staroci
Havański targ staroci to nie jednorazowa akcja, z okazji dni miasta lub innego święta, jak to zdarza się w Polsce, lecz stały element stołecznych ulic. Sprzedawcy i ich zbiory są bardzo klimatyczni, znaleźć można dosłownie wszystko, ale oczywiście również i tu króluje tematyka polityczna, czyli wizerunki Che i Fidela. ...





U jak ulica
Kubańska ulica, czyli calle, to więcej niż ulica, to instytucja, to komuna. Życie wielu Havańczyków toczy się wokół ulicy i na ulicy. Tak po prostu jest, hawańczycy w przeciwieństwie do nas, Europejczyków nie przejmują się opinią społeczną, tym co pomyślą sąsiedzi, są wspólnotą, jednym organizmem, jadą na tym samym wózku biedy. Życie na zewnątrz domów, widać poza Starówką, na ulicach bez lokali gastronomicznych i pamiątkarskich, składających się wyłącznie z budynków mieszkalnych lub tego co z nich pozostało ...







W jak wi-fi
Tak, na Kubie jest dostęp do wi-fi. Tak, zdanie: na Kubie nie ma internetu powoli niestety przestaje być prawdą, przechodzi do historii. W Havanie w niektórych miejscach, na przykład placach, parkach są strefy z dostępem do wi-fi, które stanowi obiekt pożądania nie tylko dla turystów. Te miejsca można poznać właśnie po tłumie lokalnej ludności rozmawiającej przez smartfony z bliskimi, którzy wyemigrowali do Ameryki.



Z jak zakłady rzemieślnicze
W przeciwieństwie do Polski, w Havanie, tej jeszcze Fidelowej, funkcjonuje rzemieślnictwo, takie prawdziwe niekapitalistyczne, żadne „hand made” dla snobów za wysoką cenę. Małe obskurne warsztaty można spotkać nawet w centrum miasta... niestety udało mi się uwiecznić tylko jeden, ale jeśliby taki pracujący majster miałby się będąc fotografowanym źle poczuć, lepiej pozostawić takie obrazy jedynie na dysku wewnętrzny własnej głowy ...


Kuba jest żywym skansenem, ale w przeciwieństwie do tych zinstytucjonalizowanych muzeów, jej stan jest dynamiczny, stale ulega przeobrażeniom. Niestety wkracza globalizacja i owa skansenowość wyspy zanika, proces ten jest coraz szybszy, nieodwracalny. Oczywiście najbardziej zderzenie lokalności z nowym światem widać w dwumilionowej stolicy. Jest jak cień, który musi zniknąć ... Piękno umiera, czas jest wrogiem, unikalność da się uchwycić, ale nie da się zatrzymać. Na ile koniec reżimu zmieni Kubę i Kubańczyków ? Pokażą dopiero kolejne dziesięciolecia. Jakie było cudowne a zarazem kuriozalne imperium Fidela? Tylko ten kto tam był, jest wstanie sobie tak naprawdę wyobrazić. Mając to szczęście, nie zazdroszczę tym, którzy pierwszy raz wylądują na kubańskiej ziemi w przyszłym roku lub jeszcze później ...
Żywiołowa, namiętna Havana pochłania przybyłych, wciąga jak gra, bez reguł, jest miejscem gdzie każda jednoznaczność jest błędem ... więc moje, stworzone nieco z przymrużeniem oka, uporządkowanie ma stanowić kartotekę, coś na wzór kart do gry lub do tarota, które można swobodnie przestawiać, dowolnie odkrywać i różnorodnie interpretować ;)
... i ocalić od zapomnienia
A jak architektura
Architektura havańska to przede wszystkim słynna jaskrawa wielobarwność budynków, ale nie tylko, jest też szaro-burość, brud i ruina, są pustostany i molochy, jest otaczający budynki smród, a kolonializm i secesja przeplatają się z tandetą. Wielu turystów jest nieprzygotowanych na tak szeroki wachlarz doznań, bo nastawia się na widokówkowe wycinki i przez takie podejście dużo tracą. Piękno wykracza ponad oczywistość i przewidywalność, autentyzm to piękno...

B jak Buena Vista Social Club
Buena vista, czyli havański muzyczny magnes, legendarna grupa i kultowe miejsce, które wypada lubić, nawet gdy się nie zna i nie gustuje w takim rodzaju muzyki. Z biegiem lat zespół się wykrusza i niezmienna zostaje tylko nazwa, gwiazda błyszczy nadal i przyciąga turystów, chociaż blask już nie ten sam, występ bardziej przypomina amerykańską rewię niż ludowość Kuby ... więcej autentycznej latynoskiej energii można wchłonąć w trzy razy tańszym Casa de la musica ... ale kto osobiście nie sprawdzi ten sobie nie wyrobi własnej opinii...
c jak central, Havana Central
Havana Central jest jedną z dwóch głównych dzielnic. Znajdujące się w sercu stolicy zaśmiecone slamsy to adres biedoty, czyli większości Havańczyków ... Turyści rzadko tu docierają, bo teoretycznie nie ma po co. Na ulicach central można zobaczyć w jakich warunkach naprawdę żyją Kubańczycy, Ci z krwi i kości, a nie z pocztówek i folderów biur podróży kuszących promocjami...





D jak dzieci
Wszyscy doskonale wiemy, że „Dzieci są przyszłością każdego społeczeństwa i narodu”. Czy mali Kubańczycy mają przed sobą ‘Przyszłość’? Może patrząc na nie lepiej o to nie pytać. Na pewno mają „przeszłość” i „tożsamość”, mają też teraźniejszość, będąc „tu i teraz”, przeważnie to wszystko, co oprócz rodziny posiadają ...
E jak El Comandante
El Comandante, a nawet dwóch. Nazywano tak Guevarę, który jest na Kubie niemal Bogiem, a przynajmniej Bożkiem, jest bohaterem, ikoną, symbolem bezkompromisowej walki o wolność, wolność której za czasów reżimu Fidela Kubańczykom tak bardzo brakuje. Castro również był el comandante, niezniszczalnym i wszechwładnym, jednak jego wizerunków ciężko się doszukiwać w Havanie. Natomiast przemierzając kubańskie drogi poza stolicą sporo jest propagandowych socrealistycznych malowideł przedstawiających Fidela. W Havanie na placu rewolucji ma miejsce wyjątkowe zderzenie dwóch Comandante, przy zarysie postaci Che widnieje jego motto: hasta la victoria siempre (zawsze do zwycięstwa) a przy konturze Castro: vas bien Fidel (wszystko idzie dobrze Fidelu) ... :) Ciekawostką jest fakt, iż ten propagandowy ton nie będzie kontynuowany po śmierci Castro, ponieważ zastrzegł sobie, że ulice, place i inne miejsca nie będą mogły być nazywane jego nazwiskiem, podobnie nie zgodził się, by ozdabiano przestrzeń pomnikami z jego wizerunkiem ...

F jak folclore
Havańczycy eksponują przed turystami swój piękny folklor, ale ... oczywiście nic bezinteresownie, zdjecie wystrojonym w typowe stroje Kubankom można zrobić wyłącznie za opłatą. W uliczkach Starej Havany można napotkać też muzykantów afrokubańskich oraz stragany z sokami prosto z kokosa. Wszystkie te żywe elementy krajobrazu nadają miastu niepowtarzalnego klimatu
G jak Grafitti
Havańskie grafitti to nie tylko wszechobecne wizerunki Che Gevary, składają się na nie również motywy popkulturowe i afrokubańskie, a czasem jeszcze inne bliżej niesklasyfikowane ...
H jak Hemingway
Hemingway, drugi ukochany Ernest, czyli chyba najbardziej popularny i chełbiony Amerykanin w Havanie. Mieszkał na Kubie przez ponad dwadzieścia lat. Legenda pisarza nadaje atrakcyjności Hotelowi Ambos Mundos, który przed laty zamieszkiwał...
I jak i to wszystko, czyli nic
Havana to nicość i niedokończoność, puste półki i pustostany, w większości miejsc wcale nie wygląda na wielką aglomerację. Na Kubie w dowolnym momencie może czegoś zabraknąć, w architekturze na przykład kawałka budynku, w życiu codziennym jest to np. przerwa w dostawie wody czy prądu...
J jak John Lennon
Kolejny obcy w Havanie, tym razem Brytyjczyk. Pomnik muzyka znajduje się w dzielnicy z dawnymi, oczywiście podupadającymi, amerykańskimi willami. Słuchając tekstów Lennona takich jak "Working class hero" czy "Imagine" nie ma się co dziwić, że spośród wszystkich rockmanów właśnie ten przypadł do gustu żyjącym z dnia na dzień Havańczykom ....
K jak Kkicz
Choć Kubańczycy mają dobry stylu, mekka komunizmu i artystycznego socrealizmu wystrojona jest również w różnoraką tandetę, obok urzędowego kiczu pojawia się też ten nieformalny, podwórkowy, prawdopodobnie związany z tym, że biedni mieszkańcy Havany chcą mieć cokolwiek, obojętnie skąd to pochodzi i czy do czegoś pasuje, oby... a może wynika to z czegoś innego, nie wiem, ale w uliczkach oddalonych zaledwie klika minut od Capitolu piękny styl kolonialny brutalnie zderza się z kiczem ...
L jak ludzie
Każde miasto tworzą ludzie, mentalność mieszkańców nadaje charakter miastu. Havańczycy są żywiołowi, radośni i pełni życia, nie tylko wieczorami na maleconie i w klubach. Są też na swój własny sposób sprytni i zaradni, zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty z licznie przybywającymi do stolicy turystami. Wydają się leniwi i powolni, ale można to nazwać pulsem miasta, który w ciągu dnia w palącym Słońcu jest znacznie wolniejszy niż rytm salsy, bo do czego mieliby się spieszyć. Kubańczycy sa piękni w swojej beztrosce i w swoim cierpieniu, ta skrajność, niejednoznaczność, urzeka i fascynuje, wręcz hipnotyzuje...
M jak malecon
betonowy mur ciągnący się wzdłuż nabrzeża, jest najbardziej magicznym miejscem w stolicy. Tutaj, kiedy wieczorami zaludnia się, może zdarzyć się wszystko.... Miejscowi zapominają o codziennych troskach, a dołączający do nich turyści o ...wszystkim ...

N jak narodowa flaga
Nawet jeśli ktoś przylatując do Havany nie wie jak wygląda kubańska flaga, po kilku dniach pobytu na wyspie na pewno zapamięta ...

O jak Old Havana
Old Havana Czyli havana Vieja, Stara Havana. starówka to najbardziej reprezentatywna dla turystów i najbogatsza havańska dzielnica miasta, są tu drogie hotele, restauracje,puby, liczne sklepy pamiątkarskie i oczywiście lepiej lub gorzej zachowane zabytki. Ta radosna część miasta stanowi trochę miraż, fasadę, którą biura podróży sprzedają turystom w pakiecie all in ...
P jak przejażdżka starymi kabrioletami
Punkt obowiązkowy pobytu w Havanie. Dlaczego? Po pierwsze legendarne samochody naprawdę zachwycają z równą intensywnością podczas całego pobytu, więc warto choć przez chwilkę stać się częścią tego mitu. Po drugie jest to świetna wycieczka po wielu miejscach stolicy w krótkim czasie.Po trzecie wiatr we włosach podczas podziwiania kubańskich krajobrazów wyzwala dziecięcą radość i mnóstwo endorfin :) ...

R jak rum
W żyłach Kubańczyków zamiast krwi płynie rum, jest on łatwiej dostępny niż woda, ta butelkowana, gdyż, inaczej niż w Polsce, zaopatrują się w nią jedynie turyści. Rum oprócz czystej postaci jako rodzima Havana Club, serwowany jest na wiele sposobów w różnych drinkach ...

S jak sztuka
Na szczęście sztuka socrealizmu nie jest jedyną formą wyrazu artystycznego Kubańczyków. Każdy Havańczyk jest artystą, przede wszystkim dlatego że jest tancerzem, jednak nie tylko. Oprócz salsy towarzyszącej mu muzyki, często można spotkać różne formy sztuk plastycznych i wizualnych. Havana jest też popularną miejscówką kultury popularnej, często stanowi plan zdjęciowy dla teledysków znanych pozakubańskich wykonawców muzyki popularnej, czasem do filmów. Nam podczas spaceru po Starej Havanie udało się podejrzeć ujęcia do filmu historycznego z dużą ilością statystów... zaglądnęliśmy również na wernisaż wystawy fotograficznej oraz do pracowni artysty sztuk plastycznych, którego akurat zastaliśmy podczas tworzenia swojego kolejnego dzieła :)
T jak targ staroci
Havański targ staroci to nie jednorazowa akcja, z okazji dni miasta lub innego święta, jak to zdarza się w Polsce, lecz stały element stołecznych ulic. Sprzedawcy i ich zbiory są bardzo klimatyczni, znaleźć można dosłownie wszystko, ale oczywiście również i tu króluje tematyka polityczna, czyli wizerunki Che i Fidela. ...




U jak ulica
Kubańska ulica, czyli calle, to więcej niż ulica, to instytucja, to komuna. Życie wielu Havańczyków toczy się wokół ulicy i na ulicy. Tak po prostu jest, hawańczycy w przeciwieństwie do nas, Europejczyków nie przejmują się opinią społeczną, tym co pomyślą sąsiedzi, są wspólnotą, jednym organizmem, jadą na tym samym wózku biedy. Życie na zewnątrz domów, widać poza Starówką, na ulicach bez lokali gastronomicznych i pamiątkarskich, składających się wyłącznie z budynków mieszkalnych lub tego co z nich pozostało ...
W jak wi-fi
Tak, na Kubie jest dostęp do wi-fi. Tak, zdanie: na Kubie nie ma internetu powoli niestety przestaje być prawdą, przechodzi do historii. W Havanie w niektórych miejscach, na przykład placach, parkach są strefy z dostępem do wi-fi, które stanowi obiekt pożądania nie tylko dla turystów. Te miejsca można poznać właśnie po tłumie lokalnej ludności rozmawiającej przez smartfony z bliskimi, którzy wyemigrowali do Ameryki.

Z jak zakłady rzemieślnicze
W przeciwieństwie do Polski, w Havanie, tej jeszcze Fidelowej, funkcjonuje rzemieślnictwo, takie prawdziwe niekapitalistyczne, żadne „hand made” dla snobów za wysoką cenę. Małe obskurne warsztaty można spotkać nawet w centrum miasta... niestety udało mi się uwiecznić tylko jeden, ale jeśliby taki pracujący majster miałby się będąc fotografowanym źle poczuć, lepiej pozostawić takie obrazy jedynie na dysku wewnętrzny własnej głowy ...